Pokazywanie postów oznaczonych etykietą My Secret. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą My Secret. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 września 2014

Romantic Roses.

Wszystko co dobre, szybko się kończy. Niestety, nadszedł koniec wakacji, czas wrócić do szkoły... Przez całe dwa miesiące wszystko kręciło się wokół kursu na prawo jazdy. Zostało już tylko 6 godzin do wyjeżdżenia i koniec.:)
*
Dzisiaj wracam do Was z kwiatowym zdobieniem. Po raz kolejny postawiłam na róże. Ciągle ćwiczę ich malowanie.:D Ogólnie post miałam w planach wstawić wczoraj, ale pogoda postanowiła moje plany troszkę pokrzyżować. Ale dzisiaj złapałam odrobinę lepsze światło i udało mi się pstryknąć zdjęcia.:D


Na paznokciach u palca środkowego i serdecznego widzicie dwie warstwy bieli My Secret #01 i przy pomocy lakierów oraz pędzelka zmalowałam róże, które później pokryłam warstwą Golden Rose Quick Dry. Na resztę paznokci nałożyłam trzy cieniutkie warstwy Kobo #37 Anemone. 




środa, 30 lipca 2014

My Secret #180 Green

Miałam w planach pojawiać się tutaj częściej. Ale, mamy idealne lato z którego korzystam jak tylko mogę. Co prawda męczą mnie aż tak wysokie temperatury, ale nie narzekam bo niedługo za tym zatęsknię :D Druga sprawa, zaczęłam prawo jazdy. Teoria skończona już kilka tygodni temu, zaczęła się jazdą. Chcę wszystkie godziny wyjeździć jeszcze w Sierpniu żeby we Wrześniu podjeść do egzaminów. Dlatego mnie tutaj tak mało :P
*
A na dzisiaj przygotowałam dla Was parę słów na temat zieleni prawie idealnej. A dlaczego prawie? Zapraszam dalej.

My Secret #180 Green to typowo trawiasta zieleń. Jak dla mnie kolor idealny. Kryje standardowo przy dwóch cienkich warstwach. Dość szybko wysycha na ładny połysk. Co do pędzelka, daje radę. Jest krótki i troszkę grubszy. Nawet wygodnie mi się nim maluje. Można powiedzieć ideał? No niestety, nie do końca...

Jak to z zielonymi kolorami bywa lubią barwić paznokcie oraz skórki. I tak było w tym przypadku. Mimo nałożonej bazy pod lakier, po zmyciu moim oczom ukazały się zielono-niebieskie paznokcie. Niezbyt estetycznie to wyglądało. Usunięcie przebarwień było dość ciężkie, ale pasta do zębów + szczoteczka oraz kąpiel w proszku do pieczenia i cytrynie pomogły mi choć w minimalnym stopniu pozbyć się paskudnych przebarwień.

Powiem szczerze, że bardzo mnie to zdziwiło. A dlaczego? Na wielu blogach naczytałam się samych pozytywnych wpisów na jego tema. I żadna z dziewczyn nie miała takiego problemu. No cóż, musiało trafić na mnie :P

poniedziałek, 14 lipca 2014

Romantyczne róże.

Mistrzem w malowaniu kwiatów na paznokciach to ja nie jestem, ale motyw róży chodził mi po głowie już od dawna. Nie do końca mi wyszło tak jak bym tego chciała, ale ostateczny efekt spodobał mi się i mani dumnie nosiłam przez kilka dni. :)

Niektórzy nie wiedzieli co ja mam na tych paznokciach i po dłuższym namyśle stwierdzili, że są to połówki truskawek. :D Ja mimo tego nie poddaję się i nadal ćwiczę malowanie kwiatów.

Paznokieć wskazujący i mały pomalowałam trzema warstwami pięknego różu Golden Rose #356. Na resztę paznokci położyłam dwie warstwy bieli MySecret# 01. Różyczki zmalowałam przy pomocy farbek akrylowych i cienkiego pędzelka. Całość utrwaliłam warstwą Poshe.

Co myślicie o moich różach/połówkach truskawek? :)






poniedziałek, 5 maja 2014

My Secret #167 KIWI

Seria zapachowa z My Secret była w sprzedaży prawie rok temu, ale widuję je czasami w koszyczkach z promocjami. Ja z czterech wersji zapachowych ( jeśli się mylę poprawcie mnie ) wybrałam lakier o zapachu KIWI.


Lakier przypomina mi lakiery marmurkowe. Z tego co widziałam na zdjęciach w internecie marmurki maja więcej czarnych drobinek. 
Lakier kryje przy dwóch warstwach. Szybko wysycha a przy tym bardzo ładnie pachnie. Nie jest to kiwi, ale coś bardzo ładnego, słodkiego. Nie oczkujmy tutaj zapachu świeżych owoców :P Zapach utrzymał się aż do zmycia, czyli jakieś dwa dni. Z czasem się ulatniał, ale można było coś wyczuć.





sobota, 15 marca 2014

Mięta od Bell + Fioletowy piasek od MySecret.

Połączenie tych obu kolorków chodziło za mną już kilku tygodni. Teraz kiedy moje paznokcie są krótsze pomyślałam, że połączenie ich obu będzie jak znalazł. :)


Miętkę od Bell mam już ponad rok ( a może nawet i więcej :O ), ale jakoś wcześniej zapominałam Wam ja pokazać. Miętę kupiłam w Biedronce i nie mam pojęcie czy można ją jeszcze gdzieś dostać. Na buteleczce nie ma żadnego numerka, ale w internecie wyczytałam, że jest to 05. Kryje standardowo przy dwóch warstwach. Przy pierwszej trochę smuży, druga bardzo ładnie wszystko wyrównuje. Pędzelek jest dość długi i cienki, mi to osobiście nie sprawia żadnego problemu, ale nie każdemu może przypaść do gustu. Schnie w miarę szybko, ale ja tym razem pomogłam sobie wysuszaczem od Poshe.
Nie jest to typowa mięta. Jest troszkę przykurzoną miętą, z odrobiną szarości. Na zdjęciach ciężko było mi uchwycić dokładnie kolor.


Na kciuk i palec serdeczny nałożyłam dwie warstwy fioletowego piasku od MySecret o którym pisałam już parę słów < klik klik > .
Przy pomocy sondy dodałam jeszcze kropeczki. Po zrobieniu ich pomyślałam sobie, że mogłam nie dodawać miętowych kropek na fioletowym piasku efekt byłby lepszy.
Można też przykleić ćwieki zamiast zrobionych lakierem kropek. Ja ćwieków nie posiadam więc posłużyłam się lakierem. :))





Co powiecie na takie połączenie kolorków ? :)

niedziela, 19 stycznia 2014

Fioletowy piasek od My Secret- 174 Violet Star.

Za piaskami jakoś mocno nie przepadam. Violet Star jest pierwszym piaskiem w mojej kolekcji.
Widząc tyyyle piaskowych lakierów jakoś szczególnie do żadnego mnie nie ciągnęło. Dopiero Violet Star wpadł mi w oko do takiego stopnia, że musiałam go mieć :)


Violet Star kryje przy dwóch warstwach. Wysycha też dość szybko na mat. Efekt jaki uzyskałam spodobał mi się nawet bardzo :D Myślę, że nieraz będzie lądował na moich paznokciach. Nie wiem jak z trwałością i zmywaniem, ale mam nadzieję, że będzie dobrze.


Wypróbowałam, '' wymacałam '' :D i powiem, że jest fajny w dotyku :) Ale czy skuszę się na jakiś inny piasek z innej firmy? Nie wiem, jeżeli znajdę jakiś ciekawy odcień, który mi się spodoba to myślę, że wypróbuję. Jednak nadal pozostaje wierna standardowym lakierom :)


Jak widzicie mój kciuk i paznokieć wskazujący są w opłakanym stanie. Postanowiłam, że reszty nie będę skracała prawie na zero. Poczekam, aż troszkę odrosną i wtedy je wyrównam. :)